Miesięczne archiwum: Sierpień 2008

Wrażenia festiwaLOVE – Wrocław, Kazimierz, Zwierzyniec

29.08.2008

„Kochamy polskie festiwale”. W tym roku zaczęło się od Wrocławia. Era daje niesamowity wybór ciekawych filmów, spotkań z twórcami, imprez towarzyszących itp., itd. etc.. Profesjonalizm na każdym kroku, elektroniczna rezerwacja biletów, multipleksowa wygoda, istna maszynka do oglądania filmów. Jednak u wszystkich tych, którzy tak jak ja kiedykolwiek byli w Cieszynie zawsze pojawi się refleksja, że coś straciliśmy. Z drugiej strony jako widzowie zyskaliśmy też wielkie możliwości, dla mnie przede wszystkim kontaktu z twórcami. Z Petrem Zelenką narzekającym cały czas na swoich leniwych aktorów, z Andrzejem Jakimowskim, który usilnie prosił, żeby nie nazywać jego filmów „poetyckimi” czy wzruszonym Michałem Jóźwiakiem (autor filmu „Henio, idziemy na Widzew”) opowiadającym o tragicznym losie bohaterów filmu. Spośród wielu filmów obejrzanych najlepsze wrażenie pozostawił po sobie skandynawski „Kłopotliwy człowiek”, który wspaniale pokazuje świat, który tracimy. Świat prawdziwych uczuć, świat w którym jedzenie ma prawdziwy smak i zapach, świat który nie biegnie bez opamiętania do przodu. Trochę tego świata tracimy też niestety na Erze.

Po Erze przyszedł czas na Dwa Brzegi w Kazimierzu. Tutaj było wszystko to czego zabrakło na Erze – spokój, relaks, festiwalowy klimat. Taki wielki, mały festiwal w małej uroczej miejscowości(ach! dwóch – Kazimierz plus Janowiec). W konkursie krótkiego metrażu wyświetlane było „Do naprawy” Darka oraz mój „Najstarszy człowiek świata”, co też cieszy. W pamięci najbardziej pozostaje „Pali się moja panno!” Milosa Formana z 1967 roku.

Z Kazimierza pojechaliśmy od razu do równie kameralnego Zwierzyńca. Ktoś w gazecie festiwalowej doskonale opisał ten festiwal jako taki, „który niczego nie udaje”. Nie ma czerwonych dywanów, są sale gimnastyczne przerobione na kina. Nie ma multipleksowych foteli, jest możliwość spływu kajakiem. Wydaje się, że przeciwieństwo Ery, ale w programie mnóstwo filmów, które w programie Ery też były . Bo wszędzie liczy się dobry film.