„Ostatni Husarz” reż. Irex Janion recenzja

Pokazujemy niezależne filmy. Poniżej niezależne recenzje filmów, które pokazaliśmy dziś na pokazie. Recenzje służą jedynie za pretekst do własnych refleksji i nie wyrażają opinii organizatora przeglądu. Z częścią opinii się zgadzamy, z częścią się nie zgadzamy, ale nie ingerowaliśmy w treść recenzji przygotowanych przez KG.

fabularny15 min

Nie pozbawiona błędów, ale bogata w detale i w pełni profesjonalna adaptacja opowiadania Mrożka o Lucusiu, co „nie lubił rosołu na kościach cielęcych i ustroju”. Pan Irex to istny człowiek Renesansu – pisze, kręci, komponuje muzykę. Brawurowo potraktował króciutki tekst wielkiego dramaturga i wydobył z niego smutny banał, że Polak walczyć musi, nawet jeśli w byle imię. Brawa dla Rafała Paśko za świetną kreację, choć starczył mu do tego tylko jeden grymas twarzy.

1 myśl w temacie “„Ostatni Husarz” reż. Irex Janion recenzja

  1. org

    same sprzeczne opinie słyszałem na temat tego filmu dziś po pokazie. jakoś nie trawię songu ostatniego. za to bardzo doceniam scenografię. gra aktorska kobieca trudna do zaakceptowania. scenariusz niezły. wewnętrznie jak widać sam jestem sprzeczny (tzn. ą ę ambiwalentny). opowiadanie Mróżka łyknąłem od razu po filmie…

Możliwość komentowania jest wyłączona.